Na pierwszy rzut oka rąbanie drewna nie wydaje się czynnością zbyt skomplikowaną – ot bierzemy pniaczek, łapiemy za siekierę i do dzieła. Wielkiej filozofii w tym nie ma. Kilka machnięć i zgrabne polana lądują w drewutni. Tak może się przynajmniej wydawać. Ale do całej sprawy możemy podejść nieco inaczej: trochę się rozejrzeć, rzucić okiem na różne typy siekier, poczytać o technikach rąbania drewna i zdroworozsądkowych zasadach bezpieczeństwa. Takie teoretyczne przygotowanie na pewno nie zaszkodzi, a być może pozwoli pracować efektywniej i bez przykrych niespodzianek. Jak zatem rąbać drewno?

Spis treści:
1. Czym rąbać drewno, czyli dwa słowa o siekierach
2. Jak bezpiecznie rąbać drewno siekierą?
3. Polecany sprzęt
4. Jak nie rąbać drewno, czyli love story z siekierą w tle

siekiera wbita w pień

Czym rąbać drewno, czyli dwa słowa o siekierach

Zacznę od sprawy dla rąbania zupełnie zasadniczej, czyli od wyboru narzędzia pracy. Na rynku znajdziemy wiele typów siekier, różniących się od siebie budową oraz materiałami, z jakich zostały wykonane. Ich krótki przegląd zaczniemy od kilku generalnych uwag.

Jak zbudowane są siekiery?

Ogólnie rzecz biorąc, klasyczne i chyba nadal najpopularniejsze siekiery składają się ze styliska oraz stalowej głowicy. Głowice z kolej z klinowatego ostrza oraz obucha. Najczęściej są odlewane, choć można też znaleźć kute – te są mocniejsze i wytrzymalsze, ale i droższe. Trzonki zwykle wykonuje się z drewna jesionowego, hikory lub z tworzyw syntetycznych, np. włókna węglowego.

Jakie są rodzaje siekier?

Oto najpopularniejsze typy siekier:

  • karczowniki i toporki – narzędzia lekkie (do 1 kg) i poręczne. Mają jednak krótkie trzonki, co przekłada się na niewielką siłę przyłożoną do ostrza. Przydadzą się Wam, jak sugeruje nazwa, do karczowania i rąbania niewielkich gałęzi. Słowem, sprzęt do prac ogrodowych lub biwakowo-survivalowych.
  • siekiera uniwersalna – większa od toporka, również niezbyt ciężka. I tu nazwa wiele zdradza. Tego typu siekiera okaże się po pierwsze pomocna przy wszystkich pracach ogrodowych. Zetniecie nią gałęzie lub wytniecie krzaki. Po drugie porąbiecie drzewo albo rozbierzecie starą szopę. Jeśli nie macie jakichś specjalnych wymagań, a zaostrzonego i osadzonego na trzonku kawałka stali potrzebujecie do drobnych przydomowych prac, sięgnijcie po ten model.
  • siekierka turystyczna – kolejna niewielka i poręczna rzecz. Można ją przytroczyć do plecaka, wozić w bagażniku albo w kamperowym schowku. Pomocna przy przygotowywaniu ogniska, wbijaniu śledzi i innych pracach „okołoobozowych”.
  • siekiera rozłupująca – sprzęt przeznaczony m.in. do przygotowywania drewna na opał. Ciężka, szeroka głowica rozłamuje pniaczki na pięknie palące się polana.
  • siekiera ciesielska – bardzo ostra, wykorzystywana przez stolarzy przy raczej precyzyjnych pracach.
  • siekieromłot – narzędzie posiada wyprofilowany, przypominający młot obuch. Używa się go do rozłupywania twardych pni, ciosania kołków etc. Podobnie jak wyżej raczej dla zawodowców.
  • siekiera dwustronna – kolejny specjalistyczny typ, tym razem dla drwali. Takie siekiery zamiast obucha posiadają dodatkowe ostrze. Jeśli pierwsze się stępi, można pracować dalej wykorzystując drugie.

Jak bezpiecznie rąbać drewno siekierą?

siekiera wbita w pieniek

Rąbiąc drewno nietrudno o kontuzję, zwłaszcza, gdy ktoś zwykł pomagać sobie nogą albo przytrzymywać szczapę ręką. W takiej sytuacji wystarczy jeden nieopatrzny ruch i tragedia gotowa. W dodatku, jak powszechnie wiadomo, gdzie drwa rąbią, tam drzazgi lecą. Warto więc zadbać, aby nie trafiły nas na przykład w oko. Poniżej wypisałem kilka zasad BHP, których przestrzeganie pomoże nam pracować efektywnie i bezpiecznie rąbać drewno siekierą.

Jak rąbać drewno – krótki kurs BHP

  • Podłoże musi być równe – pieniek, na którym rąbiemy, ustawmy równo; zadbajmy też, aby się nie chybotał. Dzięki temu będziemy mogli uderzać silnie i celnie, nie obawiając się „pudła” i rozłupanego piszczela.
  • Zadbajmy o postawę i dystans jakichś 30 do 40 centymetrów od pieńka. Wyprostujmy kręgosłup, obróćmy się frontem do pniaka i chwyćmy mocno siekierę obiema dłońmi. Ugnijmy lekko nogi w kolanach. Nie uderzajmy potężnie zza pleców.
  • Odpowiednio chwyćmy narzędzie – trzonek siekiery musi pewnie leżeć w naszych dłoniach. Dzięki temu będziemy uderzali mocniej, mając pewność że narzędzie nie wyślizgnie się i uderzy tam, gdzie chcemy. Pamiętajmy też o rękawiczkach – poprawią uchwyt i osłonią przed drzazgami.
  • Przyjrzyjmy się rąbanemu drewnu – nim zaczniemy radośnie wymachiwać siekierą, uważnie popatrzmy na szczapy. Często mają naturalne pęknięcia. Wykorzystajmy je – ułatwi to i przyspieszy pracę. Jeśli ich nie znajdziemy, zawsze uderzajmy w rdzeń drewna. Dzięki temu łatwiej rozszczepimy kawałki na równe fragmenty.
  • Stosujmy też metodę „odwróconą”, pomaga rozłupać wyjątkowo „twarde sztuki”. Wbijmy ostrze w szczapę, unieśmy siekierę, obróćmy ją o 180 ° i uderzmy obuchem w pniak. Drewno z pewnością pęknie. Jak nie za pierwszym, to którymś razem.
  • Odpowiednio się ubierzmy – rąbiąc załóżmy kurtkę albo grubą bluzę. Uchroni to nas przed drzazgami i odpryskami. Nie zapomnijmy też o krytych butach.
  • Koniecznie osłońmy oczy – to sprawa zrozumiała sama przez się. Załóżmy ochronne okulary, gogle; cokolwiek, co osłoni oczy przed podrażnieniem lub zranieniem.
  • Dbajmy o sprzęt – jednym słowem regularnie ostrzmy siekierę, stosujmy odrdzewiacze, usuwajmy pojawiające się na ostrzu wyszczerbienia.

Polecany sprzęt

siekiera fiskarsa

Na zakończenie przyjrzyjmy się siekierom, które znajdziecie na combat.pl. Wybrałem sześć obiecujących modeli:

Siekiera Robens Dixie Axe 23.5

Praktyczne, outdoorowe narzędzie, które pomoże Ci przygotować obozowisko –porąbiesz nim drewno, wbijesz śledzie. Ostrze toporka wykonano z wytrzymałej stali węglowej. Jest ostre, a warstwa PTFE sprawi, że raczej nie skoroduje. Dzięki klinowatemu kształtowi bez problemów rozłupie nawet spore szczapy. Trzonek, zrobiony z nylonu i włókna szklanego, zapewnia dobry chwyt. Wraz z siekierą otrzymasz osłonę na ostrze. Jej uchwyt pomaga w przenoszeniu i wygodnym zawieszaniu siekiery. Narzędzie ma 59 cm długości, waży 1130 gramów.

Siekiera Gransfors Small Forest 420

Siekiera szwedzkiej marki Gransfors to lekkie (1 kilogram), półmetrowe i zaskakująco praktyczne narzędzie. Pomoże nam przygotować obozowisko lub narąbać drewna na opał. Poradzi sobie nawet z większymi kawałkami. Ostrze siekiery jest mocne, ręcznie kute. Wraz z narzędziem otrzymujemy skórzaną pochwę , która chroni przed korozją i ułatwia transport. Klasycznie ergonomiczny trzonek wykonano z drewna hikorowego.

Słowem, piękna sztuka.

Siekiera z piłą Gerber Gear Gator Combo Axe II

Gerber Combo Axe to siekiera uniwersalna. Posłuży więc w domu, ogrodzie i na biwaku. Ostrze siekiery wykonano z wysokogatunkowej stali i uformowano tak, by w pełni wykorzystać jego powierzchnię tnącą. Polimerowy trzonek dobrze znosi duże obciążenia, no i jest oczywiście odporny na warunki atmosferyczne. Chropowata końcówka trzonka sprawia, że narzędzie pewnie leży w dłoniach. W stylisku umieszczono krótką piłkę do drewna. Ten Gerber jest naprawdę lekki – waży ledwie 737 gramów – i długi na prawie czterdzieści centymetrów.

Siekiera ciesielska Fiskars X10 – S

Fiskarsa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Firma słynie z dobrej jakości produktów i przystępnych cen. Tyczy się to w szczególności siekier.

X10 to narzędzie małe, poręczne i solidne; przeznaczone do drobnych prac powiedzmy plenerowo-campingowo-bushcraftowych. Siekierka jest dobrze wyważona, pewnie leży w dłoniach. Bez większych komplikacji porąbię i rozłupie drewniane bloczki, naostrzy paliki, pomoże rozebrać ogrodzenie. Jest tak krótka, mierzy 45 centymetrów, że bez problemu zmieści się w plecaku. Polimerowe stylisko ma chropowatą fakturę ułatwiającą manipulowanie narzędziem. Wraz z siekierą otrzymamy nakładkę chroniącą ostrze.

Siekiera rozłupująca Fiskars Norden N12 FSC

Kolejny Fiskars, tym razem masywniejszy, dłuższy i o nieco innym przeznaczeniu. N12 FSC to siekiera rozłupująca, więc doskonale radzi sobie nawet z solidniejszymi kawałkami drewna. Półmetrowy trzonek z drewna hikory daje nam możliwość wzięcia sporego zamachu. W miejscu, w którym łączy się z głownią – newralgicznym, bo silnie obciążonym – wzmocniono go polimerową otuliną FiberCamp. N12 to także stalowa, dobrze wyważona głownia. Wykonano ją ze stali 440C, twardej i łatwej do naostrzenia. Głownię dodatkowo pokryto antykorozyjną farbą.

Podsumowując, N12 FSC to naprawdę mocna rzecz.

Siekiera rozłupująca Fiskars X21 – L

Na zakończenie ciężki sprzęt, również przeznaczony do rozłupywania. Ten Fiskars w rozmiarze L (709 mm długości i 1600 gramów wagi) jest przeznaczony do przecinania i rozłupywania nawet 30 centymetrowych kloców drewna. Poradzi sobie z pracami rozbiórkowymi, wycinką etc. Masywną głownię z klinowym ostrzem wykonano ze stali węglowej i pokryto antykorozyjną farbą. Długi polimerowy trzonek pozwala na wykonywanie mocnych, precyzyjnych uderzeń. Chłonie drgania, a jego chropowata faktura pozwala na pewny chwyt. W komplecie jak zawsze polimerowa nakładka na ostrze.

Jak nie rąbać drewna, czyli love story z siekierą w tle

mężczyzna z siekierą

A ku przestrodze historia oparta na (najprawdziwszych) faktach. W życiu każdego mężczyzny przychodzi kiedyś taki dzień, w którym trzeba coś porąbać. Wszystko może zacząć się zupełnie niewinnie – ot wybierasz się ze znajomymi na wywczas. Las, jezioro, mały domek z kominkiem. A przed domkiem sterta szczap, pieniek i wbita weń siekiera. Wygląda na to, że ktoś będzie musiał to wszystko porąbać.

Pada oczywiście na Ciebie. Podkręcasz wąs, zakasujesz rękawy, chwytasz za stylisko. O rąbaniu pojęcie masz dość ogólne, ale to przecież nie może być trudne. Stajesz okrakiem nad pieńkiem, unosisz siekierę. I wtedy czujesz na plecach czyjś wzrok. Zerkasz przez ramię – to ona. Wpadła Ci w oko już przed wyjazdem. Z jej facebookowego profilu dowiedziałeś się, że na rąbaniu się zna. Wrzuciła nawet parę filmików na których rozłupuje sosnowe pniaki tak, jak ty rozłupywałeś niegdyś patyczki po big milkach.

Stawka jest więc wysoka, nie możesz się zblamować. Mijają sekundy, a ty drepczesz w miejscu, pochrząkując i zezując w jej stronę. Dłonie kurczowo zaciskają się na trzonku. Wreszcie decydujesz się – siekiera opada z impetem. Ostrze wbija się w pniak z głuchym łupnięciem, kawałeczek kory wiruje w powietrzu. I tyle. Dziewczyna parska głośno i znika w domku. Tak się kończy wakacyjne love story. A wystarczyło przeczytać ten poradnik…


autor jakub buźniak

Jakub Buźniak

Pasjonat historii, geopolityki i, w mniejszym stopniu, wojskowości. Dużo czyta, czasem trochę myśli. O swoim prywatnym życiu nie będzie pisał, bo ma świadomość, że nikogo takie wynurzenia nie interesują.


napisz do nas