Gdy planujemy jednodniowy wypad w teren i chcemy wrzucić coś ciepłego na przysłowiowy ruszt, warto sięgnąć po termos obiadowy. Dzięki niemu odpadnie problem gotowania, a więc przenoszenia półproduktów oraz kuchenki turystycznej, jak i rozpalania ogniska. Będzie też mniej gratów do pomycia, a pusty termos będzie się przyjemnie niosło na powrocie. Same zalety prawda?

Spis treści:
1. Czy potrzebuję termosu obiadowego?
2. Jak duży powinien być termos obiadowy?
3. Z czego powinien być wykonany termos obiadowy?
4. Jakie parametry powinien mieć termos obiadowy?
5. Jak sprawić by termos obiadowy był jeszcze skuteczniejszy?
6. Termos obiadowy dobry nie tylko na wyprawę w teren?
7. Jaki posiłek do termosu obiadowego?
termos obiadowy

Czy potrzebuję termosu obiadowego?

Ze sprzętem jest tak, że dla niektórych nigdy jest go dość i lepiej mieć, jak nie mieć. Kończy się to potem stosami gratów w chacie, z którymi nie ma co zrobić. Termos obiadowy może podpadać pod tę kategorię, ale tylko na pierwszy rzut oka. Jest to bowiem wyposażenie na tyle uniwersalne i na tyle przydatne, że wykracza daleko poza sztywne ramy wycieczek górskich, campingów, czy też podróżowania.

Termos obiadowy może być całkiem przydatnym narzędziem w dzisiejszym zabieganym świecie. Nic tak bowiem nie smakuje, jak domowy posiłek sporządzony z produktów, które sami dobraliśmy, i zrobiony tak, jak lubimy. Co innego szybka kanapka w letni dzień lub wypad do ulubionej sieci sklepów po bułkę z dziurką w której siedzi parówka, a co innego porządny, ciepły posiłek, gdy mamy jesień i jesteśmy na robocie. Dla dinozaurów, jak piszący te słowa, istnieje jeszcze coś takiego, jak wypad na działkę, by coś podłubać i również w takim przypadku termos obiadowy będzie jak znalazł. Komu by się chciało sprzątać bajzel po gotowaniu?

Jak duży powinien być termos obiadowy?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta…, ale skomplikowana. Termos powinniśmy mieć tak duży, by ciepły posiłek, który do niego zapakujemy, nas nasycił. Trudno zatem określić dokładnie dla każdej dorosłej osoby, ile jedzenia to dość jedzenia. Innej ilości pokarmu będzie potrzebował ważący 120 kg chłop, który codziennie przerzuca 10 ton na siłowni, a innej wielbiciel szachów i Platona, który karmi się myślami swego mistrza.

W naszych rozważaniach zakładamy oczywiście wariant w układzie jeden termos = jedna osoba. Co, jeśli mamy dzieci i całą rodziną (2+2) chcemy się wybrać na wyprawę? Taszczenie czterech termosów mija się wtedy z celem, gdyż zajmują zbyt dużo miejsca. W takim przypadku można rozważyć wybranie nieco większego rozmiaru i dzięki temu oszczędzić nieco miejsca w plecaku. Nie ma też co sięgać po zbyt duże termosy, gdyż nie o to chodzi, by na plecach dźwigać wojskową garkuchnię odpowiadającą potrzebom drużynie wojsk lądowych.

Z czego powinien być wykonany termos obiadowy?

Niby jest to oczywiste, ale musimy to napisać. Termos obiadowy powinien być wykonany ze stali nierdzewnej. Najlepiej wysokogatunkowej stali nierdzewnej, gdyż nierdzewność nierdzewności nierówna. Dobrze by było również, by nie była to stal grubości kartki papieru. Wszak termos obiadowy to naczynie użytkowane zazwyczaj w terenie, więc odporność chińskiej porcelany nie wchodzi w grę.

Jeśli termos obiadowy będzie wykonany ze stali nierdzewnej, to jak sam materiał wskazuje, kolor jego będzie stalowy. Są modele szczotkowane, ale wydaje się, że warto rozważyć te, które są pokryte dodatkową powłoką. Ta przyda się dla wyprawowców i lokalnych traperów, gdyż termos będzie mniej rzucał się w oczy w leśnej głuszy. Taka powłoka może poza kolorem charakteryzować się właściwościami antypoślizgowym i pozwoli pewniej trzymać termos.

Warto też dopilnować, czy poza stalą nierdzewną pozostałe elementy termosu obiadowego nie posiadają na przykład szkodliwego dla zdrowia Bisfenolu A (BPA). Chociaż dziś ten środek jest na cenzurowanym, to zamiast się powoli podtruwać lepiej sprawdzić. Jeśli zdecydujemy się na duży ciężki termos obiadowy, to niektórzy producenci kuszą swoich klientów specjalną boczną rączką, która pozwoli bezpieczniej zarządzać naszym ciepłym posiłkiem. Jeśli zdecydujemy się na taki model, warto szczególną uwagę zwrócić na jakość mocowania do korpusu termosu oraz sam system rączki. Szkoda by było utracić cieplutki posiłek przez jakąś niedoskonałość.

Jakie parametry powinien mieć termos obiadowy?

Zasadniczym celem termosu obiadowego jest utrzymanie ciepła posiłku, który do niego pakujemy. W trakcie naszych poszukiwań powinniśmy zatem zwracać szczególną uwagę na to, przez ile godzin producent zapewnia nam odpowiednią ciepłotę jedzenia. Ujmując rzecz najprościej – im więcej godzin, tym lepiej.

Standardem jest już chyba podwójna zakrętka. Jedna ciśnieniowa, która zapobiega wydostawaniu się ciepła, oraz druga, która służyć może za miskę do jedzenia. Dobrze, by ta pierwsza umiejętnie odprowadziła parę i ciśnienie podczas otwierania, tak by nic nas nie zaskoczyło tuż przed zatopieniem zębów w jedzonko.

Jeśli mamy kilka egzemplarzy o podobnych właściwościach, warto rozejrzeć się, czy któryś z termosów obiadowych nie wyróżnia się jakimś bonusem. Może to być na przykład dodatkowe wyposażenie, takie jak składany spork lub łyżka sprytnie chowane w zakrętce. Z racji tego, że w czołówce producentów jest ciasno, jeśli chodzi o parametry, to starają się oni przekonać nas do siebie czym innym. I w sumie, dlaczego by nie skorzystać?

Niektórzy producenci sięgają też po rozwiązania takie, jak podwójne ścianki, które mają efektywniej zabezpieczać nasz posiłek przed utratą ciepła. Ma to przekładać się na jeszcze lepsze właściwości izolacyjne, więc dla użytkownika jest to doskonała informacja. Warto więc zwrócić uwagę na tego typu systemy, ale trzeba na nie patrzeć chłodnym okiem księgowego. Za wszelkiej maści „systemy” wypada zazwyczaj dopłacić, a nas interesują twarde godziny zachowania ciepła. To powinno być dla nas głównym wyznacznikiem, a nie sprytne hasła marketingowe.

Jak sprawić by termos obiadowy był jeszcze skuteczniejszy?

Jeśli chodzi o termikę, to nie ma w niej większej filozofii. Natura dąży do równowagi, więc jeśli na dworze jest zimniej niż w naszym termosie, to obie wartości będą dążyły do wyrównania. Jako że nasz termos jest mały a planeta ziemia duża, to termos się oziębi, a nie ziemia ociepli. Fizyka.

Nieważne, jak producenci będą zachwalać swoje cacuszka, praw fizyki, natury i zdrowego rozsądku nie oszukamy. Wiedziały już o tym nasze babcie, które nie potrzebowały kończyć MIT, by zaserwować wnuczkowi ciepły obiad. Gdy wpadało się w zaplanowane odwiedziny, a pora obiadowa już minęła, babcie stosowały stary, dobry i sprawdzony patent. Gazeta, worek foliowy i pod pierzynę. Żyjemy dziś w świecie, w którym to, co stare jest be, ale mimo wszystko warto czasem sięgnąć po doświadczenie wynikające z lat praktyki. Odpowiednio zapakowany i ulokowany w naszym bagażu termos znacznie lepiej „dowiezie” nam ciepły posiłek na ustaloną godzinę.

Termos obiadowy dobry nie tylko na wyprawę w teren?

Warto również pamiętać o ludziach, którzy mają nieregularne godziny pracy lub mają je przestawione, co wynika z systemu zmianowego. Nie każda firma oferuje stołówkę i obiad za „złotówkę”, więc trzeba się wtedy jakoś ratować. Można oczywiście jeść na przysłowiowym mieście, ale w dzisiejszych czasach to kosztuje i wszystko wskazuje na to, że kosztować będzie coraz więcej. Wypłaty niestety nie podążają za trendami widocznymi na paragonach, więc termos obiadowy zaczyna być coraz bardziej rozsądną opcją.

Jeśli spojrzymy na to z tej strony, to termos obiadowy jest po prostu śniadaniówką, tyle że na gorący posiłek. Otwieramy, zjadamy, zamykamy i po temacie. Jak są ku temu warunki, można na szybko opłukać termos pod bieżącą wodą i po powrocie do domu zostanie nam mycie kosmetyczne i termos obiadowy może znów następnego dnia wyruszyć z nami do roboty. Pewnie. Takie podejście wymaga trochę zachodu i łatwiej sięgnąć po portfel i kupić cos gotowego, ale obawiamy się, że coraz trudniej będzie utrzymać nam ten lansowany na tzw. zachodzie styl życia. Do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości jedzenia, jaki się nam oferuje, a to z kolei ma bezpośrednie przełożenie na nasze zdrowie. Jesteśmy wszak tym, co jemy, a więc termos może pośrednio pomóc nam w walce o nasze zdrowie.

Jaki posiłek do termosu obiadowego?

Tutaj wybór jest szeroki. Termos utrzyma część ciepła dowolnego posiłku, który do niego zapakujemy. Oczywiście jedne rodzaje jedzenia sprawdzą się lepiej, a inne gorzej. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zapakować do niego klasycznego schabowego z ziemniakami i kapustą, ale zjedzenie takiego posiłku w terenie lub na budowie może być problematyczne. Choć w sumie… jakby tak pokroić na kawałeczki… Bądźmy jednak poważni i zaprzestańmy rozmyślań o typowej polskiej potrawie. Wydaje się, że najlepiej sprawdzą się zupy z tradycyjną wkładką. Termos utrzyma ciepło płynu, a kawał mięsiwa lub dobrej kiełbasy, którą wyłowimy z dna, da nam niezbędne paliwo do dalszego działania. Jeśli będzie tam odpowiednio duża ilość warzyw, to nasz organizm będzie zaopatrzony w sposób kompletny.

Równie dobrym rozwiązaniem mogą być gęste zupy przypominające bardziej gulasz niż pomidorową czy rosół. Dobrze sprawdzą się też wszelkie inne dania jednogarnkowe, gdyż po ich przyrządzeniu, gdy są jeszcze gorące, pakujemy je do naszego termosu obiadowego i możemy ruszać w drogę. Można je spożyć łyżką, więc odpada nam problem sztućca, talerzy i wszelkich innych didaskaliów towarzyszących nam normalnie przy stole. Generalnie jednak nie ma się co ograniczać. Wszak to nasze jedzenie, nasz termos i nasza sprawa co do niego pakujemy. To jak? Gotowi na kulinarne eksperymenty termosowe?

Szeroki wybór termosów obiadowych znajdziecie w ofercie sklepu combat.pl. Zapraszamy do zakupów. Macie jakieś pytania? Piszcie w komentarzach. Z chęcią na nie odpowiemy!

FAQ

W największym skrócie jest to naczynie pozwalające nam spożyć ciepły posiłek poza domem.

W sprawdzonym sklepie, tak by mieć pewność, że kupujemy oryginalny produkt objęty gwarancją, a nie tanią podróbkę.

Najlepszy termos obiadowy to taki, który będzie dostosowany do naszych potrzeb. Nie za duży, nie za mały, a w sam raz.

Taki, który posiada odpowiednią izolację od otoczenia. Warto szukać takich z podwójnymi ściankami i izolacją próżniową.

Termos obiadowy w góry powinien być lekki i poręczny, gdyż będziemy go dźwigać na własnych plecach.


Krzsztof Kuska autor combat.pl

Krzysztof Kuska

Od małego bardziej lubił Q niż Bonda. Jak dorósł nic się nie zmieniło. Tylko zabawki podrożały...


napisz do nas