Jeśli podczas biwakowania lub bushcraftu często sięgacie po nóż, na pewno wiecie, jak ważna tu jest ostrożność i uwaga. Zwłaszcza, gdy obozujecie w miejscu, do którego pomoc medyczna nie dotrze w kwadrans lub dwa. Mając to na uwadze, lepiej przestrzegać kilku reguł nożowego BHP, niż żałować palców lub ścięgien. W tym poradniku opiszemy kilka technik i dobrych nawyków, odpowiadając tym samym na pytanie, jak bezpiecznie korzystać z noża.

nóż na pieńku

Spis treści:
1. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Upewnijmy się, że narzędzie jest ostre
2. Używajmy odpowiedniego noża do właściwego zadania
3. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zadbajmy o otoczenie
4. Strzeżmy się trójkąta śmierci
a. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Trzymajmy go w pochwie
5. Ostrożnie wyciągajmy nóż z pochwy
6. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zadbajmy o pewny chwyt
7. W trakcie pracy nóż powinien być, w miarę możliwości, nieruchomy
8. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Pamiętajmy o „przestrzeni roboczej”
9. Kilka praktycznych technik cięcia
 a. Technika „przy klatce piersiowej”
 b. Technika „przy kolanie”
 c. „Nożyce”
10. Uwaga na foldery
11. Jak bezpiecznie podawać nóż?
12. Nóż bezpieczny to nóż zadbany
13. Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zawsze używać zdrowego rozsądku

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Upewnijmy się, że narzędzie jest ostre

Ktoś mógłby pomyśleć, że ostry nóż jest bardziej niebezpieczny, niż tępy. Taki ktoś myliłby się, i to srodze. Dlaczego? Gdy ostrze jest tępe, pracując nim używamy więcej siły. To zaś zwiększa prawdopodobieństwo ześlizgnięcia się, odbicia etc.

Warto też pamiętać, że przypadkowe zranienie ostrym nożem wygląda zupełnie inaczej, niż tępym. W przypadku tego pierwszego rana jest czysta i łatwa do zszycia. Brutalne, ale prawdziwe. Idąc w teren upewnijmy się zatem, że nasze „koziki” są ostre, a ostrzałki gotowe do użycia.

Używajmy odpowiedniego noża do właściwego zadania

Słowem, nie ma narzędzi uniwersalnych. Maczeta na nic się nie przyda podczas rzeźbienia w drewnie, a koziczek dobry na grzybach nie pomoże przedrzeć się przez chaszcze.

Zwróćmy też uwagę, jak solidny jest dany nóż. Jeśli chcemy na przykład batonować, zaopatrzmy się w odpowiednie narzędzie. Zwykła Mora raczej się tu nie sprawdzi.

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zadbajmy o otoczenie

nóż i śnieg

Pracując z nożem, każdy z nas z pewnością będzie uważał na własne kończyny i wyrastające z nich palce. Jeśli jednak niczego niepodejrzewający kumpel zbliży się w niewłaściwym czasie, bushcraftowo-outdoorowa zabawa może się zakończyć szybko i raczej niemiło. Używając noża warto upewnijmy się więc, że wokół nas, w promieniu jednej lub dwóch długości ramion, nikogo nie ma. Przede wszystkim tyczy się to dzieci.

Jeśli ktoś zdecyduje się do nas dołączyć, przysiąść się i porozmawiać, wstrzymajmy pracę. Możemy być naprawdę ostrożni, ale jeśli ktoś inny zajdzie nas z tyłu i poślizgnie się, na nic się to wszystko zda. Mówiąc krótko, pracując z nożem miejmy oczy dookoła głowy.

Strzeżmy się trójkąta śmierci

Tak, wiem. Wyrażenie „trójkąt śmierci” brzmi bardzo sierioznie. Ale jeśli nie weźmiemy pod uwagę jego istnienia, sprawy mogą potoczyć się bardzo dramatycznie. Czym jest tajemniczy trójkąt? To obszar między kolanami a kroczem, czyli wewnętrzna strona ud i pachwiny. Znajduje się tu wiele ważnych żył i arterii. Jeśli przetniemy jedną z nich, najprawdopodobniej w ciągu kilku minut po prostu umrzemy.

Jeśli więc chcemy coś wystrugać lub wyrzeźbić, upewnijmy się, że łokcie opierają się na udach. Sprawi to, że nóż będzie pracował gdzieś za linią kolan. Możemy również umieścić ostrze po lewej lub prawej stronie ud, z dala od krocza i pachwiny. Jeśli zadbamy przy tym, by ciąć lub strugać od ciała, niewiele może się wydarzyć.

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Trzymajmy go w pochwie

Nóż, którym nie pracujemy powinien trafić do pochwy. Po pierwsze nie chcemy przecież przypadkiem złapać za obnażone ostrzę, a już na pewno nie chcemy na nim usiąść.

Po drugie nie chcemy przecież zgubić ukochanego kawałka stali. Tu nawet nie chodzi o pieniądze. Znacznie ważniejsza jest utrata istotnego narzędzia pracy – wyobraźcie sobie tydzień w lesie bez noża.

Zaradzić temu łatwo – wyróbmy sobie nawyk chowania ostrza do pochwy. Dzięki temu zawsze będziemy wiedzieć, gdzie nóż jest. No i nie chodźmy po obozowisku z obnażoną klingą. Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że potykamy się o gałąź lub pień drzewa i niefortunnie upadamy. No i zaczynają się kłopoty.

Ostrożnie wyciągajmy nóż z pochwy

nóż i zioła

Jeśli nożami posługujecie się na co dzień, tak elementarne uwagi mogą Was zdumieć lub wręcz rozbawić. Niemniej, często się zdarza, że właściciele noży robią sobie krzywdę wyciągając narzędzie. Dla nich mam bardzo zdroworozsądkową uwagę: sięgając po nóż przytrzymajcie pochwę. Złapcie przy tym za jej dolną część. Dzięki temu wysuwające się ostrze nie pokaleczy Wam dłoni.

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zadbajmy o pewny chwyt

Jeśli chodzi o prace związane z bushcraftem lub obróbką drewna, naszym podstawowym chwytem powinien być chwyt „młotkowy”. Sprawa jest bardzo prosta: zaciskamy palce wokół rękojeści tak, aby żaden nie odstawał.

Zasadniczo nie opieramy kciuka ani palca wskazującego o grzbiet ostrza. Wyjątkiem są oczywiście specjalne techniki cięcia, dla których jest to konieczne. Dzięki chwytowi młotkowemu mamy pewność, że dłoń nie ześlizgnie się i nie skończy na krawędzi.

W trakcie pracy nóż powinien być, w miarę możliwości, nieruchomy

Podczas pracy na przykład z drewnem powinniśmy poruszać raczej drewnem, niż nożem. Istnieją różne chwyty i techniki, które pozwolą trzymać nóż nieruchomo, a przesuwać obrabianym przedmiotem.

Niektórzy z Was pomyślą być może, że trochę przesadzam. Doświadczenie jednak uczy, że nieruchomy nóż to mniejsze ryzyko ześlizgnięcia się ostrza i mniejsza szansa na paskudną ranę. Jedyną rzeczą, która może się tu ześlizgnąć, jest kawałek drewna. A kawałki drewna raczej nie rozcinają tętnic i ścięgien.

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Pamiętajmy o „przestrzeni roboczej”

nóż do strugania

Każde narzędzie ma odpowiednią dla siebie przestrzeń roboczą. Zwracajmy na to uwagę. W przypadku noża dobrym miejscem outdoorowych prac będzie na przykład pieniek. Niedobrym będzie udo. Nie zapominajmy o tym nawet, gdy chcemy wykonać jakąś drobną rzecz. W końcu zamiast małej dziurki w pasku możemy zrobić sporą dziurkę w nodze.

Używanie noża na śliskim betonie również nie jest najlepszym pomysłem. Tak dla noża, jak i dla okolicznych ludzi.

Kilka praktycznych technik cięcia

O technikach cięcia napisano wiele książek. Metod jest dużo, nie sposób opisać wszystkich. Skupimy się więc na kilku podstawowych, które mogą pomóc w doskonaleniu bushcraftowych umiejętności.

Zacznijmy od najważniejszej chyba sprawy: nóż jest stworzony do cięcia. Jeśli będziemy na niego napierać i pchać, niczego nie osiągniemy, co najwyżej uszkodzimy klingę. Kluczowa jest odpowiednia praca ostrza. Pamiętajmy o tym, gdy następnym razem zaczniemy sarkać na producentów noży lub na jakość stali, z której zostały wykonane.

Technika „przy klatce piersiowej”

To bardzo bezpieczna technika cięcia lub strugania, która z łatwością pozwoli usunąć znaczne ilości materiału. Sprawa jest prosta – grzbiet ostrza niemalże opieramy o pierś lub mostek, a w drugiej ręce trzymamy to, nad czym pracujemy, na przykład kawałek drewna. Ramiona układamy blisko ciała. Pracując odciągamy w tył rękę, która trzyma drewno. Druga, ta z nożem, pozostaje nieruchoma.

Opisywana technika uruchamia mięśnie pleców i klatki piersiowej, dzięki czemu do obrabianego przedmiotu przykładamy znaczną siłę i to w kontrolowany sposób. Najgorsze, co może się zdarzyć, to ześlizgnięcie się drewna z ostrza. Ale to, jak już wiemy, specjalnym problemem nie jest i raczej nie uczyni nam krzywdy.

Technika „przy kolanie”

Wszystko wygląda podobnie, jak wyżej. Jedyną różnicą jest to, że grzbiet noża opieramy o goleń. Technika ma tę zaletę, że pozwala dość mocno „przeciągnąć” drewno po ostrzu. Jaki jest najgorszy scenariusz? Drewno ześlizguje się lub wypada z dłoni.

„Nożyce"

nóż na blacie

Przy cięciu nożycowym trzymajmy nóż tak, by dłoń dotykała zewnętrznej strony uda. Ostrze powinno być skierowane w górę. Przedmiot, nad którym pracujemy trzymamy, rzecz jasna, w drugiej ręce, przyciskamy do krawędzi tnącej i z wyczuciem przyciągamy do siebie. Regulując pozycję i nachylenie noża, kontrolujemy ilość usuwanego materiału.

Nazwa cięcia pochodzi od faktu, że stale zmieniamy kąt noża. Nieco przypomina to nożyczki przy pracy. Jeśli spróbujecie, zauważycie z pewnością, jak dużą swobodę daje ta technika.

Uwaga na foldery

Jeśli używamy noży składanych, nawet tych z najbardziej pewną i niezawodną blokadą, pod żadnym pozorem nie obciążajmy nadmiernie głowni otwartego noża w kierunku jej składania. Blokady typu back lock i liner lock skutecznie zabezpieczają głownię przed przypadkowym złożeniem się i zranieniem palców dłoni, mogą jednak zawieść w przypadku celowego użycia nadmiernej siły.

Więcej o nożach składanych, blokadach, ostrzach i innych technikaliach przeczytacie tutaj:Jaki nóż składany wybrać – poradnik niezbyt długi, ale treściwy

Jak bezpiecznie podawać nóż?

Podając nóż mamy przynajmniej trzy możliwości.

Po pierwsze podajemy go w pochwie. Proste i skuteczne. Krew się raczej nie poleje.

Po drugie wyciągamy żelastwo z pochwy i gdzieś kładziemy. Zainteresowany może go teraz bezpiecznie podnieść. Ta metoda ma swoje minusy. W marszu taka przekładanka będzie trudna do wykonania. Ma jednak i plusy. Przy stole zrobimy to raz-dwa.

Jeśli jednak musimy podać nóż z odsłoniętym ostrzem, zróbmy to z głową. Zaciśnijmy dłoń pewnie na rękojeści. Krawędź tnąca nie może być skierowana w stronę naszego ciała. Następnie obróćmy nóż o 90° tak, by grzbiet ostrza oparł się o wierzch dłoni, a rękojeść znalazła się między kciukiem i palcem wskazującym. Teraz możemy bezpiecznie przekazać narzędzie.

Nóż bezpieczny to nóż zadbany

nóż na zeszycie

O nóż, jak zresztą o każde inne narzędzie, trzeba dbać. Szczególnej troski wymagają zaś klingi wykonane ze stali węglowej (więcej o rodzajach stali znajdziecie w artykule Wiemy, czym tniemy — nożowe ABC, cz. 4: Materiały). Tworzywo to rdzewieje szybko i nawet krótkotrwały kontakt z wodą, sokiem z warzyw lub owoców, z rosą lub potem może skutkować wykwitami rdzy. I choć zdecydowaną większość używanych przez nas noży wykonano ze stali nierdzewnej, odporniejszej na korozję, to powinniśmy wyrobić sobie nawyk mycia i suszenia noża po każdym użyciu. Pamiętajmy również o regularnej konserwacji, czyli oliwieniu naszego żelastwa.

Jak bezpiecznie korzystać z noża? Zawsze używać zdrowego rozsądku

Najważniejsza rada, jaką mogę Wam udzielić brzmi tak: zawsze kierujcie się zdrowym rozsądkiem. Jeśli uważacie, że wykonywana przez Was czynność, obozowe rutyny, wiążą się z ryzykiem, choćby niewielkim, poszukajcie innych metod. Wszyscy przecież znamy prawo Murphy'ego: jeśli coś może się nie udać, to prędzej czy później nie uda się.

Jeszcze jedno. Pracując nożem miejmy przy sobie apteczkę i stazę. Tak na wszelki wypadek.

Niezależnie od tego, czy w swojej kolekcji lub na liście życzeń macie nóż survivalowy, folder, nóż myśliwski, czy jakikolwiek inny, wiecie już nieco więcej o bezpiecznych technikach jego użycia.

Jeśli zaś szukacie jakiegoś przyjemnego kawałka stali, sprawdźcie combatową ofertę noży outdoorowych i domowych.


autor jakub buźniak

Jakub Buźniak

Pasjonat historii, geopolityki i, w mniejszym stopniu, wojskowości. Dużo czyta, czasem trochę myśli. O swoim prywatnym życiu nie będzie pisał, bo ma świadomość, że nikogo takie wynurzenia nie interesują.


napisz do nas