Zagrożenia związane z kleszczami są bardzo intensywnie komunikowane od wielu lat przy okazji zbliżania się sezonu wakacyjnego. Nic dziwnego, ponieważ jest się czym martwić. Niestety, poza nieprecyzyjnymi zaleceniami zachowania szczególnej uwagi, czasem ciężko o konkrety dotyczące zarówno profilaktyki, jak i postępowania w przypadku ugryzienia. Nie z nami takie machlojki, oto rzeczowy antykleszczowy poradnik od combat.

sposoby ochrony przed kleszczami infografika

Jak i gdzie żerują kleszcze?

Aby skutecznie bronić się przed zagrożeniem, należy je najpierw poznać. Zacznijmy więc od przyjrzenia się samym kleszczom, ich miejscom występowania oraz sposobom żerowania. Pozwoli to skuteczniej ich unikać, a także umiejętniej postępować w razie ugryzienia.

Jak wygląda kleszcz?

Kleszcze są pajęczakami, co dość łatwo pozwala je zidentyfikować za sprawą ośmiu odnóży. W przeciwieństwie do większości pająków, nie posiadają wyraźnie oddzielonego odwłoku i przypominają kształtem kroplę. Z węższej strony znajduje się głowa z aparatem gębowym. Kolor jest zależny od konkretnego gatunku, jednak generalnie są to ciemne beże, brązy i czernie. Rozmiar kleszcza może wynosić nawet 3 cm długości, jednak zwykle nie przekracza połowy tej wartości. Najmniejsze osobniki mogą mieć ułamek milimetra.

wygląd kleszcza

Co istotne, można natrafić na coś zwanego latającymi kleszczami. Jako, że te małe wampiry pozbawione są skrzydeł, toteż jeśli znajdziemy coś, co z grubsza wygląda jak kleszcz ze skrzydłami i ma tylko 6 odnóży, to mamy do czynienia ze strzyżakiem jelenim, zwanym też sarnim albo łowikiem i wszą jelenia. I tak właśnie bliżej mu do wszy niż kleszcza, choć również może przenosić choroby i powodować reakcje alergiczne. Najlepszy sposób obrony to jasne ubranie, ponieważ strzyżaki atakują ciemno umaszczone zwierzęta, a na ludziach lądują poniekąd przypadkiem.

Gdzie występują kleszcze?

Wbrew obiegowej opinii, kleszcze nie są mieszkańcami drzew, a przede wszystkim traw i ewentualnie krzewów. Wynika to z prostego faktu, że ludzie nie są ich głównymi ofiarami. Zwierzęta to inna sprawa, na tych można pojeździć długo i bez przeszkód. Stąd obecności kleszczy można spodziewać się przede wszystkim w miejscach występowania „pożywienia”, czyli przy zwierzęcych ścieżkach, wodopojach, na łąkach, pastwiskach, trawnikach itp. Wszędzie tam, gdzie można złapać krwiste taxi.

Sposób żywienia się kleszczy

Gdy pasożyt już znajdzie się na pokładzie ofiary, rozpoczyna wędrówkę do przedziału restauracyjnego. Oznacza to miejsca, gdzie skóra jest jak najcieńsza i delikatna: pachwiny i pachy, genitalia, uszy, głowa, pępek, fałdy skórne, zagięcia kolan itp. Gdy znajdzie swój stolik z idealnym widokiem i najlepszym menu, zaczyna „wkopywać” się w głąb naskórka, aż dotrze do skóry właściwej i krwi. Wtedy wprowadza swój wyposażony w zadziory aparat gębowy i… pluje. Ślina kleszcza ma potrójne działanie: zapobiega krzepnięciu krwi, znieczula miejsce wgryzienia oraz wzmacnia zakotwiczenie w ciele żywiciela. Ta właśnie ślina jest medium przenoszącym bakterie, wirusy i inne drobnoustroje, dlatego ważne jest usunięcie kleszcza przed upływem 12 godzin od ugryzienia.

aparat gębowy kleszcza

Choroby przenoszone przez kleszcze

Lista chorób mogących być następstwem ugryzienia kleszcza jest dość długa, jednak w Polsce mamy do czynienia głównie z boreliozą z Lyme oraz kleszczowym zapaleniem mózgu (rzadziej). Na to drugie nie istnieje skuteczny lek, dlatego zaleca się szczepienia. Początkowe objawy zapalenia to gorączka wraz z bólami stawów i głowy — łatwe do pomylenia z grypą. Jeśli w czasie ich występowania organizm nie zwalczy wirusa, nadchodzi faza druga, w wyniku której zaatakowane mogą zostać mózg i rdzeń kręgowy, prowadząc w konsekwencji do zaburzeń świadomości, mowy, a nawet problemów z poruszaniem czy oddychaniem.

Borelioza z kolei objawy ma dość charakterystyczne, choć nie zawsze takie same. Najczęstszym sygnałem o zarażeniu jest rumień wędrujący, który objawia się w czasie do miesiąca czasu od wniknięcia krętków Borrelia do organizmu. Rumień wędrujący można dość łatwo rozpoznać: ma ponad 5 cm średnicy z tendencją wzrostową, ostro zarysowany obrys i jaśniejszy krąg wewnątrz. Jest to unikatowy jedynie dla tej choroby objaw, co ułatwia postawienie diagnozy bez konieczności badania krwi. Rumień znika samoistnie z czasem, ale nie oznacza to końca choroby, dlatego tuż po zauważeniu zmian należy skonsultować się z lekarzem i rozpocząć kurację antybiotykową. Im później rozpoczęta, tym trudniejsza i długotrwała ona będzie.

rumień wędrujący symptom boreliozy

Czasem zamiast rumienia mogą wystąpić ziarniniaki chłonne, czyli twarde, sinoczerwone guzki, które najczęściej pojawiają się na brodawkach sutkowych, płatkach uszu, sporadycznie na mosznie. Ich usunięcie wymaga specjalistycznego leczenia. Z dalszych wczesnych objawów boreliozy wyróżnić można mniejsze wtórne rumienie, ogólne osłabienie, gorączkę, bóle głowy i mięśni, zapalenie tęczówek, zaburzenia rytmu serca, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, porażenia nerwów czaszkowych lub obwodowych.

Naciek limfocytarny

Po kilku miesiącach od zakażenia najpewniej pojawią się przewlekłe zapalenie stawów (najczęściej kolan), uszkodzenie nerwów obwodowych (a co za tym idzie utrata czucia, możliwy ból, nadwrażliwość na bodźcie), a także samego mózgu, co może do prowadzić do pogorszenia pamięci, huśtawki nastroju i zaburzeń snu. Tak naprawdę każdy zarażony narząd staje się kolejnym źródłem utrapień, dlatego tak ważne jest odpowiednio wczesne reagowanie w razie zakażenia boreliozą.

Jak unikać ukąszenia przez kleszcze?

Wiedząc gdzie i jak polują pajęczakowate pasożyty, można znacznie prościej dobrać sposoby ochrony przed nimi. Przede wszystkim najlepiej unikać kontaktu z trawami i krzewami, na których mogą występować kleszcze. Szansa złapania pasażera podczas wędrówki szerokim, wydeptanym szlakiem jest bardzo niska. Podczas noclegów korzystamy z moskitier.

Kolejna kwestia to ubiór. Najlepiej jeśli będzie w jednolitym jasnym kolorze, ponieważ ułatwi to zauważenie kleszcza. Długie nogawki warto schować do skarpet i korzystać z wysokiego obuwia. Rękawy również najlepiej długie, jednak nie jest to aż taki priorytet jak spodnie. Pamiętamy o nakryciu głowy. Podczas marszu co chwilę pobieżnie kontrolujemy odzież i ciało w poszukiwaniu charakterystycznych ciemnych punkcików. Na postojach robimy dokładniejszy przegląd.

Dalej — chemia. Na rynku można znaleźć dwie kategorie skutecznych substancji pomagających ustrzec się przed kleszczami:

  • Repelenty (DEET, ikarydyna) — ich zadaniem jest odstraszenie od nas pasożytów. Środki z tymi substancjami stosować należy na ubranie i odsłonięte części ciała. Co kilka godzin niezbędna jest powtórna aplikacja.
  • Insektycydy (permetryna) — tutaj zamiast zabawy w odstraszanie mamy prawdziwą broń chemiczną, która paraliżuje i zabija insekty. Stosowana na ubrania, bardzo długo zachowuje swoje właściwości. Nie jest groźna dla ludzi, jednak szkodzi kotom i organizmom wodnym.

Alternatywnie można skorzystać z odstraszaczy ultradźwiękowych. To małe urządzenia elektroniczne emitujące ultradźwięki, które zakłócają działanie narządu Hallera, będącego podstawowym „radarem” kleszczy — dzięki niemu wyczuwają one substancje chemiczne, bodźce mechaniczne, zmiany wilgotności i temperatury. Odstraszacz wystarczy przymocować na ubraniu i uruchomić. W efekcie kleszcze pozostaną na nas „ślepe” i nie wgryzą się do momentu wyłączenia urządzenia.

Istnieją także liczne domowe sposoby na odstraszenie kleszczy (olejki eteryczne, zioła, itp.), jednak brak odpowiednich i jednoznacznych badań nie pozwala polecać ich z czystym sumieniem. Zapewne nie zaszkodzą, a jeśli pomogą — tym lepiej. Ale najlepiej trzymać się sprawdzonych metod.

Jak wyciągnąć kleszcza?

Wbrew wielu mitom, wyciąganie kleszcza nie jest skomplikowane, wymaga jedynie pewnej precyzji i zdecydowania. Absolutnie nie należy smarować go alkoholem, benzyną, olejem czy czymkolwiek innym, bo można w ten sposób spowodować wtłoczenie do naszego ciała szkodliwych substancji z wnętrza kleszcza (mówiąc kolokwialnie: puści w nas pawia). Przy wyciąganiu mechanicznym nie należy również kręcić kleszczem — wedle wszelkich badań ten pasożyt jeszcze nie wykształcił gwintowanego aparatu gębowego.

prawidłowy sposób wyciągania kleszcza

Najskuteczniejsza metoda to pęseta, kleszczkarta lub specjalne lasso/łapka na kleszcze. W ostateczności własne (lub czyjeś) palce. Należy złapać szkodnika jak najbliżej skóry i powoli, ale zdecydowanie ciągnąć go prostopadle w górę. Szarpnięcie może poskutkować urwaniem aparatu gębowego. Unikamy ściskania korpusu kleszcza, aby nie zadziałał jak strzykawka. Jeśli w ciele zostaną jakieś resztki, może usunąć je jałową igłą lub pozostawić do momentu, aż organizm sam je usunie. Osoby obawiające się samodzielnego usuwania kleszczy zrobią najlepiej, szukając w swoim otoczeniu speca w temacie lub udając się do lekarza. Podobnie należy postąpić w przypadku ugryzień w miejscach trudno dostępnych.

Po wyciągnięciu kleszcza najlepiej zgnieść go czymś twardym lub spalić. Unikamy miażdżenia w palcach oraz wyrzucania do wody — to pierwsze grozi infekcją, a drugie najpewniej nie ubije pasożyta na dobre. Miejsce wkłucia zdezynfekuj, umyj również ręce.


Chyba udało nam się w miarę zwięźle, przejrzyście i rzeczowo omówić temat kleszczy. Bardziej świadomy wędrowiec to bezpieczniejszy wędrowiec, dlatego nie szczędzimy wysiłków w przekazywaniu przydatnej wiedzy. Udanych podróży i do zobaczenia na szlaku!