Jaka siekiera jest, każdy widzi. Ot, kawał żelastwa na drewnianym kijku. Stare toto jak świat, już w epoce kamienia łupanego nasi praszczurowie okładali się nimi po kudłatych łepetynach. Sęk jednak w tym, że jak człowiek zacznie przyglądać się szczegółom, to rychło okaże się, że siedzi w nich diabeł. Słowem, tych narzędzi na rynku jest mnóstwo, różnią się od siebie wieloma szczegółami i zastosowaniem. W poradniku przyjrzymy się temu, wspomnimy też o przeznaczeniu i różnych typach tego drwalskiego sprzętu. Jaką więc siekierę wybrać? I do czego jej używać?

siekiera wbita w pień

Spis treści:
1. Kilka słów o budowie siekiery
2. Rodzaje siekier
3. Jaką siekierę wziąć na biwak?
4. Na co zwrócić uwagę wybierając siekierę?
5. Ostrzenie siekiery
6. Jak wymienić trzonek siekiery?
7. Jak konserwować siekierę?
8. Zakończenie

Kilka słów o budowie siekiery

Niniejszy poradnik zacznę od spraw zupełnie elementarnych, czyli od budowy siekiery. A ta, jak powszechnie wiadomo, nie jest przesadnie skomplikowana. Rzeczone narzędzie, przynajmniej w najpospolitszej wersji, składa się bowiem ze styliska i stalowej głowicy.

Stylisko tradycyjnie wykonuje się z drewna – jesionowego lub hikory. Na rynku możemy też znaleźć siekiery z trzonkami syntetycznymi. Przyglądając się głowicy, możemy wyróżnić ostrze oraz obuch. Niektóre żeleźce są odlewane, inne kute. Rzadko, głównie na potrzeby survivalu, wykonuje się je z włókna węglowego. Wtedy są lekkie i wytrzymałe. Ostrza, zależnie od przeznaczenia siekiery, mogą mieć, rzecz jasna, różne kształty. Przyjrzymy się im szerzej w kolejnych częściach poradnika.

Rodzaje siekier

ostrze siekiery

W sklepach znajdziemy sporo różnych typów siekier. Warto wiedzieć, który jest który i do czego w ogóle służy. Do dzieła zatem.

Karczowniki i toporki

Te niewielkie, stosunkowo lekkie (zazwyczaj nie ważące nawet kilograma) siekiery są przede wszystkim poręczne. Żadnych wielkich prac nimi jednak nie wykonamy – krótkie styliska przekładają się bowiem na niewielką siłę przyłożoną do ostrza. Już sama nazwa sugeruje ich przeznaczenie. Siekierki nadają się zatem do karczowania krzewów, ucinania i rąbania mniejszych gałęzi oraz tym podobnych drobnych prac ogrodowych.

Siekiera do rozłupywania

I tym razem nazwa sugeruje nam, z czym mamy do czynienia. Łupanie drewna wymaga uzyskania sporej siły, nie powinno więc dziwić, że narzędzia tego typu są ciężkie (mogą ważyć nawet 4 kg) i posiadają masywne głowice. Ponadto stosunkowo długie styliska oraz wyprofilowane ostrza sprawiają, że siekiery rozłupujące doskonale radzą sobie ze ścinaniem drzew i rozłupywaniem polan czy szczap. Sprzęt ten pomoże więc tym, którzy palą w kominku lub wycinają drzewa, tak w sadzie, jak i w lesie.

Siekiera ciesielska

Tym razem mamy sprzęt nieco lżejszego kalibru. Narzędzie o niezbyt długim trzonku, posiada prostą krawędź tnącą. Dobre do strugania, a nawet rzeźbienia. Sprzęt pomoże przy drobnych pracach budowlanych i gospodarskich.

Siekiery obosieczna vel. kanadyjka

Oto narzędzie dla zawodowców. Do ścinana drzew świetne, ale ciężkie, drogie i raczej zbędne komuś, kto nie zajmuje się wyrębem lasów gdzieś w tajdze. siekiery zamiast obucha posiadają dodatkowe ostrze. Dodatkowe ostrze w miejscu obucha sprawia, że gdy pierwsze się stępi, można pracować dalej wykorzystując drugie.

A może siekiera uniwersalna?

Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Czy to porzekadło pasuje do siekiery uniwersalnej? To zależy, co rozumiemy przez „uniwersalny”. Producenci tego typu narzędzia mają zwykle na myśli sprzęt, który pomoże nam wykonać drobne prace ogrodowe – potniemy nim gałęzie jabłonek, wytniemy krzewy, porąbiemy szczapki do kominka. I tyle. Słowem, jest to siekiera lekka i dość poręczna, w sam dla wszystkich tych, którzy z drewnem mają kontakt raczej sporadyczny.

Jak robać drewno? Oto dopowiedź.

Jaką siekierę wziąć na biwak?

siekiera rozłupująca

Wybierając się na biwak powinniśmy przyjrzeć się wadze i długości siekiery. Jeśli mamy cały nasz „dobytek” pomieścić w kilkudziesięciu litrowym plecaku, raczej nie upchniemy tam masywnego narzędzia stworzonego do rozłupywania sosnowych bierwion. Mówiąc wprost, zależy nam na poręczności.

Optymalnym wyborem będzie więc niewielka siekierka, ważąca może pół kilograma, o około 50 centymetrowym trzonku, który pozwoli nam operować narzędziem obiema rękami. Sprzęt z łatwością przytroczymy do plecaka. Wybierając konkretny model zwróćmy uwagę nie tylko na ostrze, ale i na obuch. Jeśli będzie tępy, będziemy mogli posłużyć się nim jak młotkiem. Tylko uwaga! Jeśli chcemy posługiwać się siekierą jak młotkiem, wybierzmy model klasyczny, o drewnianym stylisku. Plastik do podobnych prac raczej się nie nadaje.

Na co zwrócić uwagę wybierając siekierę?

siekiera na pieńku

Chcąc znaleźć odpowiednią siekierę, warto zwróci uwagę na kilka kluczowych parametrów i cech. Przyjrzyjmy się im nieco bliżej.

Długość

Zacznę od banału – długość siekiery powinna być dostosowana do zadań, które będziecie wykonywać. Jeśli chcecie wyciąć z ogrodu krzaki agrestu, sięgnijcie po byle toporek. Jeśli chcecie ściąć jesion, którego pień będzie miał średnicę 80 centymetrów, wybierzcie narzędzie długie, które przy zamachy osiągnie większą prędkość. Tylko nie przesadzajcie! Co za dużo, to niezdrowo.

Jak określić, czy siekiera, która wpadała Wam w oko ma prawidłową długość? Za pomocą prostego testu, na przykład. Jeśli chcecie go przeprowadzić, to chwyćcie trzonek narzędzia tuż przy głowicy i ułóżcie go wzdłuż wyciągniętej ręki. Jego koniec nie powinien sięgnąć Waszej pachy. Jeśli jest inaczej, siekiera jest za długa, a Wy musicie rozejrzeć się za jakimś innym modelem.

Zasadniczo, trzonek o długości około 50, 60 centymetrów wydaje się być wyborem optymalnym, gdyż pozwoli na pracę tak jedną, jak i dwoma rękami.

Ciężar

Tu zasada jest prosta – pracując siekierą powinniście móc operować nią w miarę swobodnie. A po modele cięższe, pozwalające uzyskać większą siłę przyłożoną do ostrza, sięgajcie, gdy macie naprawdę twardy orzech do zgryzienia. W innym wypadku po prostu się nadaremno spocicie.

Nim dokonacie zakupu wykonajcie test i sprawdźcie, czy sprzęt nie jest aby dla Was za ciężki. By to zrobić, złapcie siekierę za końcówkę trzonka, jedną dłonią, rzecz jasna, i pozwólcie jej luźno opaść ku ziemi. Drugą dłonią zablokujcie staw łokciowy i unieście narzędzie do pozycji pionowej, wykorzystując wyłącznie siłę nadgarstka. Jeśli nie uda się Wam tego zrobić, to siekiera jest za ciężka.

Jakość wykonania

Na tę cechę warto zwrócić uwagę zwłaszcza, gdy nasza siekiera jest ciężka. Spora masa wiąże się bowiem z dużymi obciążeniami, których lich wykonane narzędzie po prostu nie wytrzyma. Zwróćmy uwagę na jakość stali, spoiw i połączeń. Sprawdźmy, czy ostrze jest pokryte farbą antykorozyjną.

Wysoką jakością wykonania mogą się pochwalić siekiery kute. Taki wykonany przez kowala egzemplarz nie musi nawet kosztować fortuny. Zwłaszcza, gdy zlecicie mu odświeżenie starej siekierki dziadka (albo wujka). Te znalezione na stychu „rupiecie” często są wykonane z lepszych materiałów, niż ordynarna marketowa chińszczyzna.

Trzonek

Jeśli zamierzamy pracować siekierą długie godziny, uważnie przyjrzyjmy się jej stylisku. Do wyboru mamy drewno i tworzywo.

Stylisko z tworzywa sztucznego

Jeśli szukacie narzędzia z tworzywa sztucznego, zadbajcie, by trzonek był ergonomicznie wyprofilowany oraz pokryty antypoślizgowym tworzywem. Dzięki temu siekiera nie wypadnie nam z zawilgotniałych dłoni. Powłoki antywstrząsowe to zazwyczaj zbędne udziwnienie, które przy kolejnym uderzeniu może najzwyczajniej odpaść. Nie warto zawracać sobie nimi głowy. Styliska syntetyczne są lekkie, trwałe i bardzo żywotne oraz odporne na warunki atmosferyczne.

Stylisko drewniane

Styliska drewniane, wbrew pozorom, mogą być równie wytrzymałe jak styliska syntetyczne, zwłaszcza jeśli są wykonane z drewna drzewa hikory lub jesionu. Drewno hikory ma tę zaletę, że jest bardzo giętkie oraz znacznie wytrzymalsze niż styliska jesionowe; w razie pęknięcia długie włókna nie przerywają się i utrzymują głowicę przy stylisku. Drewno jesionowe z kolej to jeden z twardszych i wytrzymałych materiałów stosowanych przy produkcji trzonków, jednak jego krótkie włókna sprawiają, że w razie pęknięcia głowica może od trzonka po prostu odpaść.

Przyglądając się trzonkowi zwróćcie uwagę na następujące kwestie: po pierwsze, gdy chwytacie trzonek w dłoń, to ta nie powinna objąć go w pełni. Miedzy palcami a śródręczem powinno pozostać szczelina o szerokości palca wskazującego. Dzięki temu Wasz uchwyt będzie znacznie pewniejszy. Druga uwaga tyczy się drewnianych stylisk. Wybierając taki trzonek powinniście zadbać, by układ jego słoi był pionowy i przebiegał przez cały trzonek, aż do ostrza. Jeśli pion gdzieś „ucieknie”, to drewno może właśnie tam pęknąć. A jak to sprawdzić? Odwróćcie siekierę głownią do dołu i przyjrzyjcie się słojom widocznym na końcu styliska.

Jeszcze jedna uwaga – drewnianego trzonka nie trzeba lakierować. Warto jednak go zaimpregnować.

Głowica i ostrze

Tu powinna zainteresować nas przede wszystkim stal. I choć twarda jest trudniejsza w ostrzeniu, to miękka tępi się i deformuje. W efekcie miękkie ostrza najtańszych siekier przysporzą Wam niemałego bólu głowy.

Jeśli szukamy siekiery do prac raczej codziennych, czyli cięcia lub okrzesywania, sięgnijmy po narzędzie o wąski ostrzu. Tak ukształtowana krawędź tnąca ma większą zdolność penetracji drewna, dzięki będzie się nam łatwiej pracować. Z kolej siekiery o grubym ostrzu i masywnej, odpowiednio uformowanej głowicy przeznaczone są raczej do rąbania i rozłupywania większy „porcji” drewna.

Jak sprawdzić ostrość siekiery? Nie musimy tu uciekać się do trików rodem z filmów – golenia czy rozcinania kartek. Wystarczy, że narzędzie odwrócimy tak, by wyraźnie widzieć szlif na ostrzu i sprawdzimy, czy światło odbija się od krawędzi tnącej. Jeśli nie, to siekiera jest dobrze naostrzona.

Przeznaczenie

Ta uwaga będzie dość oczywista, ale, jak z takimi poradami bywa, często ignorowana. Wybierając siekierę pamiętajmy, że każdy typ został zaprojektowany do nieco innych prac. Siekiera kempingowa poradzi sobie z karczowaniem drzewek owocowych, ciosaniem pniaczków lub cięciem suchych gałęzi, a siekiera do rozłupywania „przegryzie się” nawet przez solidne bale. Wybierając taki, a nie inny model zastanówcie się więc, czy siekiera będzie używać do ciężki prac, czy może do „niedzielnych” drobnostek.

Ostrzenie siekiery

siekiera zimą

Zacznijmy od kilku ogólnych uwag odnoście ostrzenia siekiery:

  • Zawsze starajmy się zachować pierwotny kształt powierzchni tnącej.
  • Gdy szlifujemy lub polerujemy ostrze, róbmy to równomiernie, obustronnie i na całej długości.
  • Jeśli nie chcemy rozhartować siekiery, ostrzmy ją za pomocą kamieni wodnych.
  • Kąt krawędzi tnącej ma znaczenie. Im ostrzejszy, tym twardsze drewno będziemy mogli rąbać.

Etapy szlifowania

Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej kolejnym fazom szlifowania.

Zacznijmy od najcięższej artylerii. Jeśli na ostrzu siekiery „dorobiliśmy się” sporych nacięć, możemy usunąć je za pomocą szlifierki i tarcz szmerglowych. Musimy jednak pamiętać, by zanadto nie rozgrzać i nie rozhartować metalu. Warto więc w trakcie pracy głowicę schładzać.

Alternatywą dla szlifierki jest płaski pilnik. Pamiętajmy jednak, by szlif był równomierny i obustronny. Do tej pracy powinniśmy wybrać pilnik raczej drobnoziarnisty. Głowicę siekiery możemy umieścić w imadle. Dzięki temu będziemy mogli piłować obiema rękami.

Jeszcze jedna uwaga – szlifując powinniśmy zachować pierwotny kształt ostrza. Powinno ono być wygięte. Jeśli je wyprostujemy, narzędzie straci na efektywności i stanie się bardziej podatne na pęknięcia.

Kamień szlifierski

Teraz możemy sięgnąć na przykład po mokry kamień szlifierski. Używając go usuniemy drobniejsze uszkodzenia i nadamy ostrzu pierwotną ostrość. Korzystając z kamienia przesuwajmy ostrze wolno w przód i w tył, szlifując całą powierzchnię tnącą głowicy tak, by była prosta i by ostrze zachowało pierwotny kształt. Korzystajmy z kamienia tak, by jak najdłużej zachował swoją formę.

Teraz do akcji powinna wejść ręczna osełka. Zazwyczaj są to niewielkie, okrągłe kamienie. Szlifując ostrze wykonujmy koliste ruchu. W pierwszej fazie szlifowania użyjmy pilnika o mniejszej ziarnistości, w drugiej o większej.

Wygładzanie

Przed nami ostatni etap prac szlifierskich. Nasza siekiera jest już dość ostra, teraz, jeśli chcemy, możemy sprawić, że będzie rozcinać kartki papieru. Wystarczy, że użyjemy skórzanego paska. Przesuwajmy po nim ostrze miarowo, w jedną i drugą stronę. Jeśli chcemy, możemy dodatkowo posmarować skórę pastą polerską.

Jak wymienić trzonek siekiery?

siekiera i drewno

Siekiera o luźniej głowicy potrafi zirytować. Pracując nią łatwo sobie wyobrazić, jak żeleziec nagle odrywa się od styliska, wzbija w powietrze, na moment zastyga gdzieś na wysokości dwóch metrów, po czym spada z impetem wprost na czubek naszej głowy.

Chcąc pozbyć się niepokojących luzów, możemy ponowienie nabić klin. Gdy to nie pomoże, musimy sięgnąć po metody radykalniejsze i wymienić cały trzonek. Pamiętajmy też, aby nie ignorować choćby najdrobniejszych pęknięć styliska. Te będę się z czasem powiększały, pracując siekierą obciążamy przecież trzonek, co prędzej czy później może mieć naprawdę przykre skutki.

Ale uszkodzeniu może też ulec nasada trzonka, czyli ten jego fragment, który znajduje się zaraz przy głowicy siekiery. Kilka pechowych „łupnięć”, parę szczelin i stylisko szlag trafi w tym właśnie miejscu.

Wymiana styliska krok po kroku

Jak wymienić stylisko siekiery? Oto cztery proste kroki.

Po pierwsze zaopatrzymy się w nowy trzonek. Do sklepu zabierzmy głowicę, pozwoli to na wybór właściwego styliska. Dopasowanie obu elementów zaoszczędzi nam późniejszej pracy, a jeśli będziemy mieć szczęście, to znajdziemy trzonek idealnie pasujący do naszego narzędzia.

Punkt drugi – jeśli końcówka styliska jako tako pasuje do żeleźca naszej siekiery, tniemy trzonek wzdłuż osi. W szczelinę wbijemy później klin. Zróbmy to przed ostatecznym połączeniem obu elementów. Pozwoli to na unikniecie sytuacji, w której za wąski trzonek sprawiłby, że głowica miałby luzy.

Trzeci krok to zgrubne zeszlifowanie końcówki styliska i dolosowanie go do żeleźca. Tu jedna uwaga – głowica nie może wchodzić zbyt luźno. W trakcie osadzania powinniśmy ją dobijać.

Etap czwarty i ostatni to wbicie w trzonek klina. Możemy użyć drewnianego lub żelaznego. Ten ostatni znajdziemy w marketach budowalnych. Pamiętajmy, by nie wbijać klina zbyt głęboko. Może to uszkodzić trzonek. Jeśli chcemy, to drewniany klin możemy posmarować klejem. Dodatkowo zwiąże to oba elementy.

Jak konserwować siekierę?

toporek

Na zakończenie wspomnimy jeszcze o tym, jak dbać o nasze narzędzie. To kwestie dość elementarne, ale i o nich trzeba przypominać. Jak więc konserwować siekierę? Po pierwsze sprzęt po użyciu powinien być wysuszony i odłożony w miejscu, w którym nie będzie narażony na działanie wilgoci. Jeśli nie chcemy, by głowica zardzewiała, nasmarujmy ją odpowiednimi środkami. Gdyby się jednak pojawiła, potraktujmy ostrze odrdzewiaczem.

To jednak nie koniec. Zbyt suche powietrze może sprawić, że trzonek wyschnie i skurczy się, w konsekwencji czego głowica złapie luzy. A to, jak wiem, jest dość niebezpieczne. Słowem, dobrze by było, gdyby w naszej warsztacie lub piwnicy była odrobina wilgoci. Ewentualnie możemy też nasączyć stylisko pokostem.

Zakończenie

Czas się pożegnać. Mamy nadzieję, że poradnik okazał się pomocny i wasze siekiery, naostrzone i lśniące, dadzą Wam sporo zdrowej, drwalskiej satysfakcji.


autor jakub buźniak

Jakub Buźniak

Pasjonat historii, geopolityki i, w mniejszym stopniu, wojskowości. Dużo czyta, czasem trochę myśli. O swoim prywatnym życiu nie będzie pisał, bo ma świadomość, że nikogo takie wynurzenia nie interesują.


napisz do nas