Tytuł jest oczywiście cokolwiek prowokacyjny. Świat nie zna w końcu noży, które się nie tępią. Niemniej na rynku znajdziemy kilka firm, które starają się do tego ideału zbliżyć. Ich produkty słyną z wysokiej jakości wykonania, dobrych tworzyw, ale przede wszystkim z afektu, którym darzą je miłośnicy zaostrzonej stali. Jeśli chcecie rzucić okiem na kilka interesujących modeli, w tym na pewnego bardzo znanego „kabara”, zapraszam do lektury.

nóż Ka-Bar

Spis treści:
1. Ka-Bar – budowa i właściwości noży, które się (podobno) nie tępią
 a. Mark 2 – charakterystyka klasycznego Ka-Bara
 b. Ka-Bar Mark 2 w praktyce
 c. Różne warianty noży Ka-Bar Mark 2
 d. Ka-Bar oferuje również akcesoria
2. Oferta Ka-Bara, czyli przegląd noży, które się nie tępią
 a. Nóż Jarosz Camp Turok
 b. Nóź TDI Large 1482
 c. Noże składane Ka-Bar
3. Noże, które się nie tępią innych producentów
 a. Victorinox Master Mic L
 b. Cold Steel Razor Tek 5"
 c. Benchmade 535CP Bugout
 d. Spyderco Para 3

Ka-Bar – budowa i właściwości noży, które się (podobno) nie tępią

Zacznijmy od wspomnianego już amerykańskiego klasyka. Noże firmy Ka-Bar, mające opinię kultowych, często widuje się w rękach miłośników bushcraftu i survivalu. Szczególnie popularny i rozpoznawalny jest model Mark 2 mający opinię jednego z najlepszych noży ze stałym ostrzem, jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Przyjrzyjmy mu się nieco bliżej i zastanówmy się, czy taka opinia jest uzasadniona.

Mark 2 – charakterystyka klasycznego Ka-Bara

Ka-Bar Mark 2 ma głownię o profilu klasycznego bowie, z płytkim zbroczem i dwoma ostrzami – fałszywym i „prawdziwym” typu clip point. Wykonano ją ze stali węglowej CroVan 1095, zahartowanej do 56-58 HRC. Dzięki temu raczej się nie wykrusza, a krawędź tnąca utrzyma ostrość przez dłuższy czas. Łatwo ją zresztą naostrzyć, nawet w warunkach polowych.

Klinga epoksydowana, a więc zabezpieczona przed korozją i nieodbijająca światła. Schowany w rękojeści trzpień sięga aż do głowicy (takie rozwiązanie w angielszczyźnie nazywa się hidden tang). Samą rękojeść tworzą pierścienie z prasowanej bawolej skóry. Obustronny, stalowy jelec dobrze chroni przed zsunięciem się dłoni na ostrze.

W standardowej wersji wraz z nożem otrzymujemy skórzaną, wzmacnianą nitami pochwę. W jej dolnej części odprowadzający wodę otwór, w górnej szeroka szlufka oraz pasek z zatrzaskiem, chroniący nóż przed wypadnięciem.

Ka-Bar Mark 2 w praktyce

Nóż jest solidny i masywny. Dla niektórych będzie to wadą, dla innych zaletą. Wadą, gdyż może być nieporęczny, zwłaszcza dla kogoś o małych dłoniach. Także siedmiocalowe ostrze może przeszkadzać w pracach wymagających większej precyzji. Gabaryty mają jednak i dobre strony, zwłaszcza w robocie czysto bushcraftowej. Ka-barem możemy ciąć, strugać, rąbać, batonować (tu jednak nie przesadzajmy, gdyż niektóre elementy mogą się poluzować). Słowem, Ka-Bar pomoże zbudować szałas, pociąć drewno, naostrzyć kije.

Skórzana rękojeść sprawia, że nóż leży w dłoni dość pewnie. Ponadto, po nasiąknięciu potem ściemnieje, co nada Ka-Barowi dodatkowego charakteru.

Różne warianty noży Ka-Bar Mark 2

Jeśli komuś z Was marzy się Ka-Bara Mark 2 w nieco uwspółcześnionej wersji, mam dobre wieści – możecie takie cacko znaleźć. Na rynku pojawił się na przykład wariant, o nieco pomniejszonych wymiarach. W obiegu są także różne wersje z szeroką, ząbkowaną klingą . Ciekawym wyborem będzie również tzw. Presentation Grade, czyli Ka-Bar z jelcem z pozłacanego mosiądzu. Wręcza się go żołnierzom USMC, gdy świętują jubileusz, otrzymują awans lub odchodzą na emeryturę.

Jeśli ktoś nie lubi skóry, może sięgnąć po nóż z rękojeścią z tworzywa Kraton G oraz z nylonową pochwą zawierającą domieszkę włókna szklanego . Projektanci zmodyfikowali także ostrza, wprowadzając na rynek Ka-Bary o klingach długich lub krótkich, tanto itp. Wybór Mark 2 jest więc szeroki.

Ka-Bar oferuje również akcesoria

Ale to nie wszystko – prócz omówionego klasyka, Ka-Bar Cutlery Inc. produkuje także inne, równie interesujące „okazy”. Mamy tu noże typowo survivalowe, sprzęt do samoobrony, foldery, maczety, tasaki, rzutki. Ka-Bar w ofercie ma również niezbędniki, wędki, otwieracze do butelek, składane survivalowe piły, gwizdki i… laski. Do wyboru, do koloru.

Chcąc wyrobić sobie pogląd na sprawę, przyjrzyjmy się dość reprezentatywnej próbce tego jankeskiego sprzętu.

Oferta Ka-Bara, czyli przegląd noży, które się nie tępią

nóż składany

W ofercie Ka-Bara znajdziemy cały segment noży typowo survivalowych, wyraźnie inspirowanych Mark 2. Jest tu również nieco mniej popularny, ale godny polecenia kuzyn legendarnej „dwójki”, czyli Mark 1. Rzućmy okiem na przykładowy „majcher” z tej kategorii.

Nóż Jarosz Camp Turok

Nóż survivalowy Jarosz Camp Turok, podobnie jak Mark 2, został wykonany ze stali węglowej 1095 Cro-Van o twardości 58 - 60 HRC. Pokryto go specjalną powłoką antyrefleksyjną, chroniącą dodatkowo przed korozją. To narzędzie typowo survivalowo-bushcraftowe. Camp Turok to tzw. full tang – wykonano go z jednego kawałka stali. Dzięki temu jest bardzo wytrzymały. Wykonacie nim precyzyjne cięcia, a dzięki dużym rozmiarom nadaje się również do ciężkich prac. Okładziny z tworzywa Celcon zostały wyprofilowane tak, by dobrze leżeć w dłoni, a mały jelec zabezpiecza przed skaleczeniem.

Nóź TDI Large 1482

Uwagę przykuwają również noże o zagiętym, „szponiastym” ostrzu. Ciekawym przykładem może być tu TDI Large 1482. Wygląda na dość wygodny, poręczny i łatwy do ukrycia kawałek zaostrzonej stali. Możemy go nosić skrycie, przypinając sztywną pochewkę na przykład do wewnętrznej kieszeni. Jak łatwo się domyślić, noże z tej kategorii przeznaczone są raczej do samoobrony.

Kilka słów o samoobronie nożem – Samoobrona i obrona miru domowego – kiedy, jak i czym?

Noże składane Ka-Bar

Tym, którzy szukają sprzętu do codziennego użytku, Ka-Bar oferuje kilkanaście modeli noży składanych. Różnią się budową (mamy tu m.in. profile drop point, spear point, clip point) i typem blokady (liner lock, frame lock, back lock). Sprzęt jest na pewno solidny i godny zaufania. Niezłe materiały (na przykład stal AUS-8A) idą tu w parze z porządnym wykonaniem – fabryki Ka-Bara mieszczą się w końcu w USA. Ostatnia uwaga tyczy się zresztą wszystkich produktów tej firmy. Słowem, jankesi robią po prostu dobre noże.

Noże, które się nie tępią innych producentów

nóż na pniu

Przyjrzeliśmy się Ka-Barom. Teraz rzućmy okiem na cztery noże innych producentów – dwa składane i dwa o stałej głowni – które również zasługują na uwagę miłośników precyzji wykonania i solidności. Zacznijmy od firmy dobrze znanej, którą można chyba uznać za archetyp rzetelności, czyli od Victorinoxa.

Victorinox Master Mic L

Victorinox Master Mic L to dwustudwudziestogramowy, zgrabny full-tang z głownią o profilu drop point. Mamy tu wyraźnie zaznaczony łuk brzucha ostrza i łagodny spadek grzbietu. Szlif skandynawski jest łatwy w ostrzeniu, a stal – nierdzewka 1.4116 – można ostrzyć nawet w warunkach polowych. Grzbiet głowni jest karbowany, dzięki czemu możemy oprzeć o niego kciuk, co pomaga przy precyzyjnych zadaniach. Wykonana z micarty (laminat żywiczny) rękojeść została wyprofilowana tak, by dobrze leżeć w dłoni.

Nóż jest uniwersalny. Sprawdzi się zarówno w warsztacie, jak i w kuchni. Co ciekawe, producent dołączył do niego krzesiwo, chcąc nam chyba zasugerować, że Mic L sprawdzi się także w plenerze. To przypuszczenie potwierdza również wytrzymała pochwa – sztywna, kydeksowa, z zatrzaskiem i przelotką.

Cold Steel Razor Tek 5"

Kolejnym interesującym „okazem” jest Cold Steel Razor Tek 5". Nóż ma charakterystycznie ukształtowaną (recurve clip-point), szesnastocentymetrową, stałą głownię. Do tego dochodzi full-tang oraz płaski, wysoki szlif, wykończony metodą satynowania. Klingę wykonano z niemieckiej stali nierdzewnej 4116 Krupp. Podobnie jak w wyżej opisanym Victorinoxie, i ta nierdzewka nie najgorzej trzyma ostrość, łatwo ją również ostrzyć. Do tego dostajemy ergonomiczną, teksturowaną rękojeść z tworzywa GFN (nylon z domieszką włókna szklanego). Na jej końcu znajdziemy otwór na linkę lub rzemień.

W zestawie jest również, żadna to niespodzianka, pochwa. Ma sporo otworów i przelotek, co pozwali przymocować ją w najwygodniejszym dla nas miejscu.

Połączenie wymienionych cech czyni z Razor Tek-a dość uniwersalne narzędzie outdoorowe. Kroi, tnie i sieka gładko. Czego chcieć więcej?

Benchmade 535CP Bugout

Tym razem rzucimy okiem na nóż składany. Benchmade 535CP Bugout to sprzęt prosty i niezawodny. Głownię typu Drop Point, wykonaną ze stali S30V (twardość 58-60 HRC) można łatwo otworzyć – umożliwia to obustronny kołek. Rękojeść noża została wykonana z teksturowanego tworzywa sztucznego. Folder jest lekki, waży ledwie pięćdziesiąt dwa gramy i dobrze leży w dłoni. Blokada ostrza (Axis Lock) jest dostosowana do prawo- i leworęcznych użytkowników. Przekładany klips oraz otwór na linkę ułatwiają przenoszenie noża.

Bugout świetnie sprawdzi się w zestawach EDC. Możemy nosić go w kieszeni spodni, w nerce lub plecaku. Jego lekka konstrukcja sprawi, że w ogóle tego nie poczujemy. Niska waga czyni z niego również sprzęt dla liczących każdy gram „górołazów”. Może do typowo obozowych prac nie nadaje się aż tak dobrze, jak noże o stałej głowni, ale kroi i tnie raczej bezproblemowo.

Spyderco Para 3

Ostatni z naszych „nietępiących się” noży to Spyderco Para 3. I tym razem dostajemy stal S30V. Do tego dochodzi głownia o profilu clip point wykończona metodą satynowania. Rękojeść składa się ze szkieletowych linersów, do których za pomocą nieco większych śrub Torx przykręcono okładziny z nylonu wzmocnionego włóknem szklanym. Dzięki temu nóż pewnie leży w dłoni. Duży otwór na kciuk sprawia, że ostrze możemy wysunąć jedną ręką.

Grzbiet głowni jest częściowo karbowany, co ułatwia wykonywanie bardziej precyzyjnych prac. Mechanizm Compression Lock zabezpiecza przed przypadkowym złożeniem się klingi. Na dokładkę dostajemy otwór na linkę oraz czteropozycyjny klips mocujący.

Spyderco Para 3 to nożyk wprost idealny do zestawu EDC. Jest lekki, poręczny i uniwersalny. Do tego łatwy w przenoszeniu, bezpieczny. W sam raz do codziennych prac.

I tu kończy się przegląd noży, które (jakoby) się nie tępią. Jeśli szukacie porządnego „majcherka”, rzućcie okiem na naszą ofertę.


autor jakub buźniak

Jakub Buźniak

Pasjonat historii, geopolityki i, w mniejszym stopniu, wojskowości. Dużo czyta, czasem trochę myśli. O swoim prywatnym życiu nie będzie pisał, bo ma świadomość, że nikogo takie wynurzenia nie interesują.


napisz do nas