Kupno wiatrówki wiąże się z pewnym założeniem — będziesz strzelać do jakiegoś celu. O ile z początku już sam fakt wystrzelenia śrutu może sprawiać radochę, to po niedługim czasie źródłem satysfakcji staje się trafianie w środek tarczy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, toteż warto zapoznać się z podstawowymi technikami strzeleckimi, które ułatwią zbliżenie się do tarczowych „dyszek”. Taka też jest tematyka tego poradnika.

Postawy strzeleckie sklep combat

Postawy strzeleckie — czy się stoi, czy się leży…

Zgodnie z wszelkimi prawidłami naukę należy zaczynać od podstaw, czyli w tym przypadku postaw. Strzeleckich. Na wstępie trzeba zapomnieć o akrobacjach z filmów typu Matrix, ponieważ przeciętny człowiek strzela stojąc, klęcząc, leżąc lub siedząc. O ile trzy pierwsze postawy są dozwolone podczas oficjalnych zawodów (z odpowiednimi obostrzeniami), tak z ostatniej korzysta się głównie rekreacyjnie.

Stojąca postawa strzelecka

Pomijając zastosowania taktyczne, można wyróżnić dwie postawy stojące: myśliwską oraz sportową. Różnica między nimi polega głównie na skuteczności w śledzeniu ruchomego celu oraz precyzji samego strzału. Ponieważ wiatrówki bez zezwolenia sprzętem myśliwskim nie są, skupimy się na postawie sportowej.

Sportowa postawa strzelecka może wydawać się nieco nieintuicyjna i niewygodna. Na początku zapewne taką będzie, jednak po pewnym czasie poświęconym na trening wzmocnisz odpowiednie partie mięśni. W efekcie przyrządy celownicze będą wręcz „przyklejone” do celu przez czas potrzebny na mierzenie i oddanie strzału.

Ustaw się lewym bokiem do celu w taki sposób, aby stopy znajdowały się w osi karabinka. Wychyl lewe biodro i oprzyj na nim łokieć. Lekko oprzyj kolbę karabinka o prawe ramię trzymając prawą dłoń na uchwycie. Prawy łokieć trzymaj ułożony w linii wiatrówki, czyli pionowo. Lewa dłoń powinna podpierać karabinek zamiast trzymać go za łoże. W przypadku osób leworęcznych kierunki należy odwrócić.

Postawa strzelecka stojąca

Klęcząca postawa strzelecka

Aby przyjąć prawidłową postawę klęczącą, wysuń lewą nogę do przodu w stronę celu. Prawą natomiast zegnij w kolanie i klęknij. Prawa stopa może spoczywać na podłożu palcami lub podbiciem. Możesz na niej przysiąść. Lewy łokieć opiera się na kolanie i podtrzymuje łoże karabinka. Prawa dłoń przytrzymuje kolbę przy prawym ramieniu, łokieć pozostaje blisko ciała.

Klecząca postawa strzelecka

Leżąca postawa strzelecka

Teoretycznie pozycja leżąca daje największą precyzję ze względu na podparcie rąk bezpośrednio na podłożu. W rzeczy samej jest to prawda, jednak warunkiem jest znalezienie odpowiedniej pozycji. Jak rozpoznać, że się udało? W momencie rozluźnienia mięśni karabinek pozostaje z grubsza na celu.

Aby przyjąć prawidłową postawę leżącą, połóż się na brzuchu z głową skierowaną w stronę celu. Rozstaw nogi w taki sposób, aby nie czuć napięcia w mięśniach. Z prawą dłonią na uchwycie karabinka przystaw kolbę do ramienia. Lewy łokieć oprzyj o podłoże, a dłonią złap łoże wiatrówki. Kąt między przedramieniem a gruntem nie może być mniejszy niż 30 stopni. Karabinek nie może dotykać podłoża.

Leżąca postawa strzelecka

Strzelanie z pozycji siedzącej

Strzelanie na siedząco jest nieco mniej unormowane. Można to robić z siadu po turecku lub z krzesła z użyciem stolika i podpórki. Jest to pozycja popularna przy strzelaniu z karabinków wyborowych i snajperskich. Nie ma oczywiście przeciwwskazań do użycia jej w miniskali z wiatrówką. Podobnie jak w postawie leżącej, najważniejsze jest wygodnie ustawienie ciała, aby uniknąć skurczy i znacznych „ucieczek” od celu przy rozluźnieniu.

Siedząca postawa strzelecka

O chwycie słów kilka

Bardzo duży wpływ na celność oddawanych z wiatrówki strzałów ma sposób trzymania karabinka. Teoretycznie jest to intuicyjne, proste i oczywiste, jednak praktyka potrafi obrócić w gruzy niejedną teorię. Dlatego omówimy kilka najważniejszych kwestii związanych z trzymaniem karabinka.

Ułożenie ręki przy języku spustowym

Prawa ręka powinna pewnie, naturalnie i bez mocnego ściskania obejmować uchwyt karabinka (grip). Zbędna praca mięśni spowoduje napięcia i blokowanie pracy palca spustowego. Najlepiej, aby środkowe paliczki palców miały prostopadłe ułożenie do osi lufy. Bardzo niekorzystna sytuacja to odchylenie palców pod złym kątem podczas ściągania języka spustowego. Nieodpowiednie oparcie może poskutkować dodatkowym poszukiwaniem ułożenia palca na powierzchni spustu. Kciuk powinien wygodne spoczywać na górnej półce uchwytu, najlepiej równolegle z osią lufy.

Chwyt artyleryjski

Ta technika ma zastosowanie szczególnie w przypadku wiatrówek sprężynowych ze względu na ich odrzut. Tutaj słowo wyjaśnienia odnośnie do wspomnianej cechy. Naciskając spust „sprężynówki” zwalniasz blokadę tłoka, który zaczyna szybko pędzić naprzód odrzucając resztę wiatrówki w tył. Śrut wyrusza w drogę przez lufę tuż przed momentem uderzenia tłoka o przód komory sprężania. To uderzenie powoduje kolejne szarpnięcie, tym razem do przodu. Dodatkowo lufa (w której wciąż rozpędza się śrut) wpada w drgania tworząc kolejną przeszkodę na drodze do celnego strzału. Odstęp czasowy między oboma szarpnięciami jest zbyt mały, aby móc je w jakikolwiek sposób skompensować. Dlatego należy pozwolić im się „wyszumieć”, czyli nie przeszkadzać.

Chwyt artyleryjski swoją nazwę wziął, jak łatwo zgadnąć, od artylerii. A konkretnie sposobu strzelania z tejże. Działa mają potężny odrzut i nikt nie próbuje go powstrzymywać. Tak też należy postąpić z wiatrówką sprężynową: trzymać ją delikatnie przy ramieniu, natomiast lewa ręka powinna jedynie podpierać łoże karabinka. Najważniejsze, o czym należy pamiętać, to stałość punktów podparcia — ręce za każdym razem muszą znajdować się w tych samych miejscach wiatrówki, aby móc liczyć na powtarzalność strzałów.

Follow through — wyczekanie

Bardzo częstym błędem początkujących (i nie tylko) strzelców jest natychmiastowe obniżanie karabinka po strzale. W najgorszym razie można zrobić to zanim śrut opuści lufę, a tym samym zepsuć strzał. Dlatego też po naciśnięciu spustu odczekaj sekundę, aż śrut trafi w cel i dopiero wtedy opuść lufę. Wyniki na tarczy powinny stać się dzięki temu znacznie ciekawsze.

Regulacja przyrządów celowniczych

Strzelanie bez celowania ma sens pod warunkiem, że celem są wrota stodoły, a my stoimy 5 metrów od nich — oczywiste. Aby celowanie miało sens, wiatrówka musi mieć sprawne przyrządy celownicze — również jasne. W tym rozdziale podpowiemy, jak sprawić, żeby owe przyrządy zwiększały precyzję oddawanych strzałów.

Ustawienie muszki i szczerbinki

Ustawienie muszki i szczerbinki

Otwarte (mechaniczne) przyrządy celownicze, czyli muszka i szczerbinka, stanowią podstawowe wyposażenie niemal każdej wiatrówki. Nieruchoma muszka umiejscowiona jest na końcu lufy, szczerbinka natomiast na jej początku lub jeszcze bliżej oka strzelca. Regulacja tej ostatniej w pionie i poziomie pozwala skutecznie celować. Zasada działania jest prosta: gdy patrzysz wzdłuż karabinka muszka musi znajdować się centralnie w szczerbince. Obecnie sporo modeli ma ułatwienie w postaci światłowodów Tru-Glo w wyrazistych kolorach.

Narysuj na kartce cel: kropkę o średnicy około 3 centymetrów. Ustaw cel na niewielkim dystansie, załóżmy 10 metrów. Zajmij wygodną, stabilną pozycję strzelecką i oddaj 3 strzały kontrolne. Jeśli śrut trafi w kropkę to znaczy, że przyrządy są ustawione. Jeśli są odchylenia, skorzystaj z pokręteł i wprowadź poprawki. Szczerbinka w górę = lufa w dół. Szczerbinka w prawo = lufa w lewo. I vice versa. Gdy osiągniesz skupienie strzałów w obrębie kropki, możesz narysować nową i próbować na dłuższym dystansie.

Dostosowanie lunety do karabinka i odległości

Celowniki optyczne, czyli lunety, to bardziej zaawansowana sprawa. Należy pamiętać, że odrzut wiatrówek sprężynowych jest w stanie rozkalibrować lub wręcz zniszczyć niskiej jakości lunetę. Dlatego też do karabinków tego typu warto dobrać celownik o bardziej trwałej budowie. Modele na CO2, PCA lub PCP nie są aż tak wymagające pod tym względem.

Lunety celownicze do wiatrówek w combat

Kalibracja lunety odbywa się z grubsza tak samo, jak w przypadku przyrządów otwartych, z tym że zamiast kropki lepiej zastosować tarczę. Każdy „klik” pokrętła przesuwa punkt celowania o wskazaną przez producenta odległość. Niektóre modele są dodatkowo wyposażone w pokrętło paralaksy, które dodatkowo poprawia skuteczność celownika na wybranym dystansie.

Sprzęt ma znaczenie

Umiejętności strzelca to główny czynnik odpowiedzialny za wyniki uzyskiwane na tarczy, jednak z pustego nawet Salomon nie naleje. Tak też najlepszy nawet strzelec może mieć spory problem, jeśli jego sprzęt będzie mu utrudniał zadanie. Inna sytuacja dotyczy akcesoriów, które mają za zadanie ułatwić oddawanie celnych strzałów.

Regulacja mechanizmu spustowego

Spust powinien być dopasowany do zastosowania. Ideałem jest sytuacja, w której posiadany karabinek pozwala spust wyregulować. W strzelectwie sportowym (stacjonarnym) pożądane ustawienie spustu wygląda następująco: krótka droga do pierwszego oporu, następnie 1-2 mm nacisku do wystrzału. Dalsza droga może być zablokowana. W przypadku np. biathlonu pierwsza droga może być dłuższa, aby zmęczony zawodnik pod presją czasu nie oddał przypadkowego strzału.

Statywy i bipody (dwójnogi)

Jeśli karabinek ma służyć do strzelania na dłuższym dystansie, np. 70 metrów, warto pomyśleć nad statywem lub dwójnogiem. To rozwiązanie szczególnie polecane dla posiadaczy wiatrówek PCP, jednak pozostali również mogą się „częstować”. Należy jedynie mieć na uwadze, że niektóre dostępne na rynku modele podpórek niekoniecznie spełnią swoją rolę w przypadku karabinków sprężynowych, które z powodu drgań lufy mogą wręcz tracić na celności. W ich przypadku wchodzą w rachubę albo bipody montowane do łoża karabinka, albo poduszki strzeleckie.

Sprawdź statywy i bipody w combat.

Techniki celnego strzelania to temat rzeka — w powyższym poradniku zaledwie zarysowaliśmy powierzchnię góry lodowej. Generalnie jedna zasada jest uniwersalna: trening czyni mistrza. Mając teoretyczne podstawy można zacząć ćwiczenia, ale tylko systematyczność jest kluczem do sukcesu. Ponadto warto choć raz wybrać się na strzelnicę i pobrać kilka praktycznych rad od instruktora. Reszta to już tylko własne samozaparcie i doskonalone z czasem umiejętności. My w każdym razie trzymamy kciuki.